Jak zorganizować tani wyjazd na Sardynię, wydając ok 750 zł na osobę? Temat trochę mało wnętrzarski, ale na IG prosiliście mnie o więcej szczegółów z naszej ostatniej wyprawy więc stąd ten pomysł

Z tej serii powstały dwa posty:
Pierwszy – informacje logistyczne z kwestii, które organizuje się przed wyjazdem.
Drugi – pobyt na Sardynii, gdzie jeść, gdzie pić, gdzie chodzić na plażę, co warto zobaczyć.

Organizacja wyjazdu (my planowaliśmy jakieś 2 msc wcześniej):

  1. Lot Ryanair z Warszawa Modlin do Cagliari. W zasadzie upolowaliśmy te bilety, bo założyliśmy że chcemy polecieć „gdzieś” do Włoch i czekaliśmy na dobre ceny. Padło na Sardynię cena za dwa bilety w dwie strony z bagażem podręcznym – 480 zł, czyli 240 zł osoba. Bilety kupowaliśmy w lutym, a lot był w kwietniu.

  1. Parking w Warszawie na tydzień (bo jechaliśmy z Łodzi swoim autem) koszt to 67 zł za cały tydzień. Parkingu szukaliśmy przez tą stronę https://www.parklot.pl/pl/ a nasze auto czekało na nas na parkingu Green Parking. Podana wyżej wyszukiwarka jest fajna, bo można trafić na ciekawe promocje wokół wielu lotnisk. Cena zwiera transfer z parkingu na lotnisko i z powrotem.
  2. Nocleg w Loceri – celowo zawsze szukamy mniej oczywistych miejscowości w których z założenia nocleg jest po prostu tańszy. Loceri jest ok 130 km od lotniska w Cagliari więc auto było nam absolutnie niezbędne. Tym razem wybraliśmy opcję z Airbnb. Głownie z uwagi na to, że Airbnb gwarantuje ostateczność ceny, a na Sardynii dość popularne jest doliczanie opłat dodatkowych np. za pościel, za sprzątanie, za wodę itp.

  1. Opcji jest mnóstwo, z reguły te najbliżej morza są najdroższe, więc taniej jest wypożyczyć auto i znaleźć nocleg nieco dalej od plaży. A małe miejscowości, które nie są tak bardzo turystyczne uraczą Was swoim włoskim klimatem, malowniczością i codziennością w postaci lokalnego baru w którym napijecie się kawy za 0,5 euro, albo Aperolu za 3 euro przy dźwięcznych rozmowach mieszkańców. I tym, że każdy Was już zna po dwóch dniach i mówi Wam Ciao i Buongiorno Cena za nasz nocleg to 524 zł. Tutaj jest link polecający www.airbnb.pl/c/lukaszs372, dla osób, które nie mają konta na Airbnb. Korzystając z niego otrzymacie 100zł zniżki na Wasz nocleg, a my 50 zł na kolejną wyprawę ps. Łukasz to mój mąż który ma talent do wyszukiwania najlepszych ofert

  1. Wynajem samochodu na tydzień, czyli na cały czas pobytu. Korzystaliśmy z pośrednictwa strony Ryanair, który oferuje wyszukiwarkę wynajmu aut po zakupie biletów. My dostaliśmy po prostu link na maila. Były tam najlepsze ceny, nawet porównując to z innymi wyszukiwarkami tanich wynajmów. Z tej opcji korzystaliśmy po raz pierwszy. Co obejmuje cena wynajmu w dużym skrócie – my wybraliśmy opcję z drugim kierowcą gratis, podstawowym ubezpieczeniem i pełnym bakiem paliwa (dostaliśmy pełen bak i oddawaliśmy pełen bak, więc firma nie kasowała nas za wyjeżdżone paliwo, tylko kupowaliśmy paliwo w cenach jakie obowiązują na stacji). Podstawowe ubezpieczenie zawiera udział własny w przypadku jakiejś kolizji, w naszym przypadku 1600 euro. Ubezpieczenie bez wkładu własnego u firmy wynajmującej auta, jest z reguły bardzo drogie u nas byłaby to aż 3 krotność wartości wynajmu. Dlatego skorzystaliśmy z możliwości tego ubezpieczenia w firmie trzeciej. Z dobrą ofertą wyszedł znów Ryanair proponując ubezpieczenie w firmie AXA za 130,74zł. Co to oznacza? Że jeśli uszkodzimy samochód z naszej winy to ubezpieczyciel zwraca nam koszty. Wadą tego rozwiązania jest to, że firmy nie honorują tego typu ubezpieczeń i dlatego wymagają zabezpieczenia na karcie kredytowej, w naszym przypadku 600 euro, które zostaje zwolnione po oddaniu sprawnego samochodu. Gdybyśmy uszkodzili auto, to firma wynajmująca pobiera środki z naszej karty, a my dostajemy zwrot w ciągu 7 dni od ubezpieczyciela. Całość wynajmu auta kosztowała nas 321,57 zł + ubezpieczenie 130,74 zł. Całość 452,31zł Aha i mieliśmy cudownego Fiata 500

Sardynia w kwietniu jest jeszcze przed sezonem więc jest naprawdę bardzo mało turystów. Plaże są piaszczyste (naprawdę piaszczyste) i szerokie. Jest ich bardzo bardzo dużo. Z naszych ulubionych to: Cea, Lido di Orri, Spiaggia di Santa Maria Navarrese

No i dodam jeszcze, że niesamowitym przeżyciem było również pokonanie trasy do kanionu Gola di Gorropu, która zaczyna się przy hotelu Silana, a dojeżdża się tam trasą SS125. Kanion jest bardzo monumentalny i wymagający. Potrzebne są solidne buty, może nawet kije do trekingu dla osób bardziej wymagających. My mieliśmy buty, nazwijmy to sportowe ale zdecydowanie przyda się solidniejsza podeszwa. Więcej o tym w drugim poście.

You Might Also Like