Ten wyjazd planowaliśmy jeszcze zanim urodził się Wojtuś. Wiedzieliśmy, że chcemy pojechać z nim gdzieś blisko i gdzieś, gdzie będzie dużo tras spacerowych. Rzeczywistość przerosła moje oczekiwania, bo Kopalino w gminie Choczewo zaoferowało nam kilometry leśnych tras, po których cudownie spaceruje się z wózkiem.

Ale od początku.

1. Nocleg

Tym razem znów szukaliśmy noclegu przez portal SLOWHOP, który oferuje wyszukiwarkę naprawdę nietuzinkowych lokalizacji w całej Polsce.

Light House Sfera okazała się strzałem w dziesiątkę. Domki znajdują się w miejscowości Kopalino, skąd 20 minut przez las prowadzi ścieżka nad samo morze. Szczególnie przyciągnęła mnie ciekawa aranżacja wnętrz (sic!) oraz okolica ♥. Opis domków na stronie oddaje w 100% stan faktyczny, jaki zastaliśmy na miejscu:

„O Kopalinie moglibyśmy opowiadać godzinami. Że to najładniejszy polski kurort, który wcale nie wygląda jak kurort. Że niewielu jeszcze wie jak tu jest, tak bez gumożelków na straganach, z samym tylko morzem i piachem w formie aksamitnej, szerokiej plaży.”

 

Miejsce oferuje również relaks w saunie w cenie wynajmu domków. Co było fantastycznym urozmaiceniem naszego pobytu.

Do naszej dyspozycji na miejscu były łóżeczka turystyczne i wanienka do kąpania Okruszka, co bardzo ułatwiło zapakowanie się do auta bez konieczności wożenia ze sobą tych akcesoriów, zatem warto szukać takich miejsc, gdzie do naszej dyspozycji będą akcesoria ułatwiające pobyt z dzieckiem. Chociaż pierwszej nocy jeszcze wanienki nie mieliśmy, przyniosła nam ją Pani dopiero następnego dnia, więc Okruszek wykąpał się z mamą pod prysznicem ♥ i chyba będziemy to robić częściej ♥ Pssst mam zdjęcie, ale Wam nie pokażę 😉

Zabraliśmy za to ze sobą matę do zabawy, którą Wojtuś bardzo lubi, wózek oczywiście, zabawki, plus namiot na plażę, który w tej części wybrzeża bardzo nam się przydał, bo osłania nie tylko od słońca, ale przede wszystkim od wiatru. My wybraliśmy model fresh and black ze sklepu Decathlon – możecie zobaczyć go tutaj https://www.decathlon.pl/dua-budka-2-seconds-nh-fresh-id_8384145.html.

Wiem, że można podczas rezerwacji domków, również poprosić o fotelik do karmienia. Nam się jeszcze nie przydał 😉

Na terenie wokół domków jest też mini plac zabaw z huśtawkami, zjeżdżalnią i drabinką do wspinaczki. Jest też duży trawnik do wszelkiego rodzaju gier i zabaw.

Miejsce jest doggy friendly, także Dantuś był również z nami ♥

2. Plaża

Tutaj nie trzeba za wiele pisać. Zdjęcia mówią same za siebie. Jest szeroka, piaszczysta i taka biała, że zapiera dech w piersiach. Piasek bielszy niż na Malediwach.

i te zachody słońca…

3. Okolica

Wokół Kopalina, Lubiatowa roztaczają się przepiękne lasy i Rezerwat Przyrody. Do dyspozycji są kilometry tras rowerowo-spacerowych po których wózek sunie jak po asfalcie 🙂 zresztą zobaczcie sami :*

4. Otoczenie wokół domków Light House Sfera

Domki położone są przy lesie, nad jeziorem kopalińskim. Na stronie apartamentów przeczytacie:

Kopalino i okolice to przepiękna przyroda z czystymi terenami leśnymi, w którym wytyczone są trasy rowerowe i konne. Lasy pełne grzybów i wrzosów, jezioro Kopalińskie ze słodką wodą dla miłośników wędkowania i morze z całą kopalnią soli.

Oprócz tych wspaniałych darów natury warto zobaczyć:
– rezerwat przyrody, gdzie czekają i nigdzie się nie wybierają ponad stuletnie choczewskie Cisy,
– ruchome wydmy w Łebie ok. 30 km stąd oraz największy w Polsce Park Dinozaurów – Łeba Park,
– latarnia morska Stilo w jednym z najbardziej odludnych miejsc nad polskim Bałtykiem
(czynna od czerwca do sierpnia), gdzie z góry można zobaczyć przepiękna panoramę okolicy, ”

 

5. Co jeść?

Niedaleko domków jest bardzo dobrze zaopatrzony market Mela, można w nim kupić ser kozi, szparagi czy też szynkę serrano więc wybór i jakość produktów naprawdę fajna. Na miejscu do naszej dyspozycji był również grill. Skorzystaliśmy też z rekomendacji właścicieli domków i wybraliśmy się do Restauracji Ewa w Sasinie – i to była naprawdę uczta dla zmysłów. Pyszna ryba z soczewicą, a na deser fondant czekoladowy ♥ Polecam gorąco.

Spróbowaliśmy też ryb w lokalnym barze Złota Rybka i było również świeżo i smacznie.

Na kawę chodziliśmy do Baru Leśnego nad samym morzem. Czarna kawa z ekspresu za 6 zł smakowała obłędnie ♥

I ten piękny pas zieleni przy morzu..zachwycam się cały czas, nawet patrząc tylko na zdjęcia..

6. Ile nas to kosztowało?

Ponieważ nasz wypad był poza sezonem to za dobę płaciliśmy 290 zł. W tej cenie były 4 osoby plus dwójka malutkich bobasów i 50zł dopłata za pieska. Doliczana jest również opłata klimatyczna 1,5/os/dzień. Szczegółowy cennik macie tutaj – https://lighthouse-sfera.pl/cennik/

 

Wyjazd był niesamowity. Uczyliśmy się siebie na nowo, bo tym razem był z nami nasz Mały Wielki Człowiek, który odmienił nasze życie i podejście do spędzania czasu wolnego i wypoczynku. Morski klimat bardzo podobał się Wojtusiowi, dużo spał, dużo jadł i chyba zaliczył skok rozwojowy 😀 Sukces tego wyjazdu polega też na tym, że nasze spacery i plany ustawialiśmy stricte pod jego rytm dnia i nocy. Zawsze przygotowywani na to, żeby zmienić plany i wrócić np. do domków, gdyby Wojtuś miał już za dużo wrażeń. Wojtuś podczas tego wyjazdu miał 3 miesiące i 2,5 tygodnia, co według naszej obserwacji było idealnym momentem na wspólny wypad, na kilka dni. Przed nami kolejne wyprawy 😀 Gdzie tym razem???

Stay home? ♥

Powroty do domu są extra, żeby je docenić trzeba czasami z niego wybyć i zobaczyć trochę świata 😉

You Might Also Like